Marcus Graf
Oferta dla firm i osób pryw.
Oferta dla szkół
Kursy
Ratownictwo
Sklep Specjalistyczny
Paintball
Projekty UE


A - Zakupy na raty 
KOLEKCJA MARCUSA 
Paintball 
Pirotechnika 
Spadochroniarstwo 
Strzelectwo ASG 
Strzelectwo pneumatyczne 
Turystyka 
Wspinaczka 


Biuro i sklep:
   ul. Brzeska 20  

   03-737 Warszawa 

 

wiecej informacji w zakładce KONTAKT


Szkoła Przetrwania MARCUS-GRAF
O firmie    Wydarzenia    Referencje    Ogłoszenia    Księga gości Kontakt


  



Artykuły, porady

Poniższy artykuł uzyskano ze strony: http://belial.do.pl/PoczetMarkerowPolskich/artykuly/artykuly.html, do której odwiedzenia gorąco zapraszamy wszystkich entuzjastów gier paintballowych

 

Jak marker na początek ?

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie e-maile od potencjalnych nowych graczy. Ciągłe odpisywanie n.t. tych samych markerów może się z czasem znudzić, tak więc ten artykuł będzie teraz standardem mojej odpowiedzi na pytanie "jaki marker na początek". ("To jest moja wersja i będe się jej trzymał"). Artykuł ten jest niejako uzupełnieniem, a właściwie "następnym krokiem" po artykule: "Dobre rady człowieka, który był po drugiej stronie" autorstwa Foki

 

Opisane przeze mnie wady i zalety markerów są moją subiektywną oceną wynikającą ze spotkania z tymi markerami. Niektóre z nich widuję prawie codziennie, niektóre przeszły przez moje ręce przez przypadek ("daj pomacać - popatrzę co to") lub w ramach jakiś modyfikacji (czasem w ramach serwisu). Nie będę opisywał markerów wzbogaconych o tzw "elektrogrip", gdyż wykracza to wg mnie poza pojęcie "marker na początek". Wygląda na to, że najpopularniejszymi obecnie markerami w naszym pięknym kraju są produkty firm:
Kingman USA - markery Spyder
Tippmann - markery Tippmann
PMI (Pursuit Marketing Inc) - markery Piranha i Traccer SA
ArrowPrecision - markery Inferno
Kolejność opisywania markerów jest przypadkowa:
W kilku miejscach użyłem dziwnych pojęć, mogących sprawić kłopot nowym graczom - odsyłam do mini słownika na końcu artykułu.

A więc po kolei.

 

1) Markery Spyder. Generalnie Spyder charakteryzuje się tym, że ma metalowy korpus i zazwyczaj metalowy chwyt (niektóre modele mają jednak

plastikowy chwyt). Marker ten pojawił się w Polsce około 1998 roku i od tego czasu próbują go "wygryźć" inne markery jednak bez zbytniego powodzenia :-) Po pewnym czasie Kingman nike schuhe günstig ulegając "światowym" trendom (czytaj: konkurencji PMI) zaczął produkować Spydery z pionowym wlewem kulek. Do tej pory wszystkie Spydery miały tzw. powerfeed mocowany za pomocą charakterystycznego grubego "spawu"

 
Spyder Classic

Ten Spyder ma już bottom line, który umożliwia wkręcenie butli z tyłu markera

i używanie jej jako kolby (zapewnia to pewniejsze oparcie markera podczas strzelania). Wystarczy wkręcić butlę, założyć magazynek i do walki.

 

Spyder 2000

Następca powyższego Spydera. Od poprzednika różni się podwójnym spustem i dodaniem regulatora. Zmieniono także naciąg zamka - poprzednik miał zamek odsuwany rączką z boku markera, natomiast ten model ma odciąg z tyłu markera. Boczny naciąg zamka ma tendencje do gubienia śruby, która pełni tę funkcję. W pudełku z nowym  Spyderem Kingman od razu dodaje zapasową śrubę.


Spyder TL

To jest mój faworyt jeśli chodzi o Spydery. Głównie ze względu na oferowanie w standardzie dodatki a także ze względu na kolor (w odróżnieniu od poniższego Shutter&39;a dostępny jest w kolorach czarnym i srebrno-czarnym (tak jak na obrazku). Wersja Spyder TL posiada pojedyńczy spust;  TL+ posiada spust podwójny - tak jak na obrazku.

 

Spyder Shutter.

Gdybym lubił kolory ten  Spyder byłby moim faworytem. Ale nie jest. :-). Spyder Shutter posiada te same cechy co Spyder TL z wyjątkiem tego, że dostępny  jest w kolorach czerwonym, niebieskim, fioletowym i czarnym (dwa ostatnie kolory dostępne w wersji JAVA). Poza tym dodano do niego regulator. Pewną wadą jest to, że część bolta jest odsłonięta co może spowodować dostawanie się tam różnego śmiecia z pola gry. Innym mankamentem jest plastikowy wężyk łączący bottom line z komorą rozprężeniową - modyfikacja polegająca na wymianie tego wężyka na metalowy nie jest tak prosta jak się wydaje. W dodatku wężyk ten prędzej czy później straci swoją szczelność.

 

Krótki kurs apgrejdowania Spydera.
Niestety główną wadą Spyderów jest odmienne, niż w innych markerach, mocowanie bottom line. Polega to na tym, że w większości markerów śruby mocujące bottom line są umieszczone w jednej lini (w osi markera). W Spyderach natomiast śruby te są umieszczona jakby po przekątnej podstawy chwytu. Powoduje to pewne problemy z dobraniem odpowienich (późniejszych) dodatków, choćby właśnie założenie innej obniżki na butlę. Ponadto wężyki plastikowe doprowadzające gaz, w kilku przypadkach (np. Shutter, Compact 2in1), są mocowane w innym standardzie niż ogólnie przyjęty (tzw. 1/8" NPT). Powoduje to, że w przypadku jakiś modyfikacji (np. zmiany komory rozprężeniowej, wstawienia regulatora) można napotkać na pewne problemy. Tzw. "komora rozprężeniowa" to w istocie po prostu przedni chwyt, służący jedynie poprawienia wyglądu. W innych markerach (PMI, Terminator) producent nazywa to po prostu "przedni chwyt"; Kingman nazywa to "mini expansion chamber".

 

2) Markery Tippmann. Filozofia twórców tych markerów opiera sie na uczynienia markerów niezawodnymi. Sam z doświadczenia znam kilkuletnie egzemplarze zarzynane na wypożyczalni (w niskich temperaturach - bo to w Finlandii) i ciągle dobrze działające. Jedno co mnie dziwi w markerach Tippmana to to, że Tipmann 98 (oraz Custom 98) mają inny gwint lufy niż Tippmann ProLite/ProCarbine. Z kolei późniejszy wynalazek, czyli A-5 ma ponownie gwint lufy taki jak w ProLite/ProCarbine. Bezsens.  Dla porównania - wszystkie inne markery prezentowane w tym artykule (Spydery, Piranhe, Inferno) używają TEGO SAMEGO gwintu lufy określanego jako "gwint spyderowski".

 

Tippmann ProCarbine (stanowiący niewielką modyfikację starszego modelu ProLite - po prostu zmieniono chwyt na popularny "45-grip". Okaz bardzo rzadko spotykany w naszym kraju. Właściwie ze względu na dość wysoką cenę przekraczającą cenę Tippmanna 98 Custom. Polecam ten marker na pola komercyjne (ze względu na niezawodność). Graczom indywidualnym raczej nie polecam - to tego typu markera jest naprawdę bardzo mało różnych dodatków. W zasadzie jedyne co można w nim zmienić na lepsze to lufę.


Tippmann 98 Custom (i wcześniejsza wersja Tippmann Model 98). No to to już jest to co tygrysy lubią najbardziej. Marker wręcz idealny na pola komercyjne a także dla graczy indywidualnych. Firma Tippmann zapewniła użytkownikom tych markerów różne ciekawe dodatki polepszające charakterystyki tego markera. Model 98 był modelem bazowym - zalecany raczej na wypożyczalnie, jako, że dodanie różnych specjałów Tippmana wymaga operowania frezarką, szlifierką, dłutem, pilnikiem (palnikiem?) itp. - w Tippmannie Custom korpus jest już fabrycznie przystosowany na przyjęcie tych dodatków. Niewielką wadą tego markera jest kłopot w rozbieraniu - rozłożenie wymaga odkręcenia minimum 6 śrubek. Jednak w przypadku rozbicia się kulki w lufie naciskamy na "muszkę", odchylamy na bok magazynek, wkładamy w komorę nabojową wycior (dodawany w komplecie z markerem) i spokojnie wyciągamy go przez lufę czyszcząc ją. 
 

Tippmann A-5. Nowe dziecko ze stajni Tippmanna. Charakterystyczny maga-zynek na kulki jest napędzany gazem  - tym samym, który napędza resztę mechaniki markera. W odróżnieniu od poprzednich modeli Tippmanna ten model jest łatwo rozbieralny - rozłożenie zajmuje niecałą minutę. Model w sumie nowy u nas na rynku (pokazał się dość szybko po amerykańskiej premierze). Wadą jest jego cena, znacznie przekraczająca cenę Tippmanna 98 Custom. Jednak Tippmann zapowiada już wypuszczenie na rynek tych samych dodatków jakie można zamontować w Tippmannie 98 Custom.

 

Krótki kurs apgrejdowania Tippmanna
Tak jak napisałem - Tippmann ProCarbine i Model 98 mają w sumie mało do-datków (w zasadzie lepsza lufa i jakieś obniżki na butlę). W modelu 98 choćby założenie podwójnego spustu wymaga np. odpiłowania kabłąka spustu. Co innego Tippmann 98 Custom i Tippmann A-5 - są one fabrycznie przystosowane na przyjęcie oferowanych dodatków. Może to zrobić teoretycznie każdy użytkownik.

 

3) Markery PMI

 

Traccer SA (i podobny BlackMaxx) to chyba najtańsze dostępne markery pół-automatyczne. Wykonane z plastiku, ooopsss.... z "polimeru". Nie znaczy to, że są złe - dzięku temu polimerowi są bardzo lekkie, a i wcale nie są takie mało odporne na uszkodzenia. Jak widać marker ten ma podwójny spust co już jest dobrym dodatkiem (jak na początek). Niewiele wiecej mogę napisać na temat tego markera, oprócz tego, że jedna wypożyczalnia w Wielkopolsce funcjonuje na tych markerach i sobie je chwali.


Piranha. Markery Piranha różnią sie nieznacznie między poszczególnymi wersjami. Główne różnice to przede wszystkim rodzaj wlewu kulek (powerfeed lub pionowy), przedni chwyt (lub jego brak) i małe zabiegi kosmetyczne poprawiające wygląd. Ponadto niektóre wersje mają tzw. RAM (odmiana komory niskiego ciśnienia), w innych (tych niższego standardu) w miejscu RAM jest taka ładna zatyczka wyglądająca jak "low pressure chamber". Wszystkie Piranhe mają metalowy korpus,  plastikowy chwyt (oprócz modelu PRO TS,  w którym chwyt jest wykonany z aluminium) oraz podwyższoną szynę na montaż celownika :-). W obecnej chwili (koniec 2002 roku) firma PMI oferuje poniższe modele Piranhi:

 

Piranha VTL - najprostszy model Piranhi. Może stanowić podstawę do zbudo-wania Piranhi marzeń. Nic dodać nic ująć (do opisu oczywiście,a nie do markera)

 

Piranha BL - w sumie jest to model VTL wzbogacony o bottom line, model ten występuje również z pionowym wlewem kulek (oznaczony jest wtedy BL VF). Ten model Piranhi występuje w trzech kolorach: czarnym, czerwonym i niebieskim.

 

Piranha STS - no to już jest "standard" i ten model Piranhi polecam jako niez-będne minimum. Dostępny jest w wariancie z power feedem lub vertical feedem (STS VF). W odróżnieniu od poprzednich modeli w tym dodano przedni chwyt a także "RAM". Również można sobie wybrać kolor: tytanowy (jak na obrazku), czarny i....???? .... i wersja EXT, która ma te same cechy co STS tylko inny rodzaj malowania  - tzw. "splash" (jak w linku) oraz tytanowy i czarny z chromowanymi niektórymi elementami.

 

Piranha EXT PRO - to już wyższa półka - model fajny i ma dodanych sporo ga-dżecików (regulator, obniżka na butlę, pionowy wlew kulek). Model ten jest dostępny w kolorach czarnym i niebieskim. PMI oferuje także ciekawostkę - przezroczystą lufę wykonaną z jakiejś odmiany polimeru. Ciekawskim polecam obserwacje jak kulka się w środku zachowuje :-) (oczywiście patrząc klockor kopior z boku a nie zaglądając do lufy i naciskając spust!!!) 
 

Piranha PRO TS - szczebel wyżej ponad EXT PRO. Do wymienionych powyżej do-datków w tym modelu dostajemy jeszcze osłonę na odciąg bolta i nieco odmienny rodzaj malowania ("splash") w kilku kolorach: szaro-zielono-czarny i szaro-niebiesko-czarny (taki jak na obrazku).

 

Dodatkowo PMI oferuje również model "komercyjny" Piranhi, zwany Field Marker (także z pionowym wlewem kulek - Field Marker VF). Model ten odpowiada mniej więcej wersjii BL (BL VF); główne różnice to chwyt z pojedynczym spustem i żółtymi okładzinami, oraz brak "zatyczki" imitującej low pressure chamber.

 

Krótki kurs apgrejdowania markerów PMI
Traccer SA i Piranha są przystosowane na bezproblemową instalację wszelkich przewidzianych dla nich dodatków. Przykładowo: standardowe rozmieszczenie śrub pozwala na założenie dowolnej obniżki na butlę. Wiekszość Piranhi ma w standardzie przedni chwyt, natomiast w wersjii VTL zamocowanie samemu przedniego chwytu też nie stanowi większego problemu. Z ostatniej chwili - są już zapowiedzi nowej edycji Piranhi STS i EXT z nowym korpusem - warto troszkę poczekać :-)

 

5) Markery Inferno.

Motto Firmy Arrow Precision to "plastic are for babies", czyli każdy z markerów tej firmy ma jak najmniej części plastikowych, a już zwłaszcza tych najważniejszych, czyli działających mechanicznie.

 

Inferno Field (i podobny Inferno Base). Dobry maker na wypożyczalnie. Między innymi z powodu metalowej konstrukcji (wytrzymały) oraz ze względu na łatwe rozkładanie do czyszczenia. Rozłożenie polega na wyjęciu zatyczki blokującej bolt, wyjęciu bolta (od tyłu, sam właściewie wypadnie) i przeczyszczeniu całości markera wyciorem. Markery Field  mogą się wydawać nieco kłopotliwe w przypadku modyfikacji; ewentualne modyfikacje wydają się być bardziej  "kosztowane" niż cheap nike sneakers w przypadku innych markerów. Stanowczo odradzam ten marker graczom indywidualnym. Wersja Base różni się nieco innym wyglądem korpusu i pionowym wlewem - w sumie podobny jest do Terminatora.

 

Inferno Terminator (i podobny model Terminator T3, wzbogacony o przedni chwyt i bottom line). To próba  uczynienia markera Inferno bardziej dostępnym dla graczy indywidualnych. W standardzie jest już pionowy wlew kulek, inny chwyt (tzw. 45tka - przez wielu graczy uważany za wygodniejszy, może być nawet w wersji z podwójnym spustem). Do tego dochodzi wybór kolorów (czerwony, niebieski, srebrny, grafitowy, zielony) i kilka innych kosmetycznych dodatków, które w Spyderach i Piranhach są w standardzie za mniejszą cenę.

 

Krótki kurs apgrejdowania Inferno
Inferno Field wg mnie nie ma co modyfikować, tudzież modyfikację mogą się og-raniczyć do dodania przedniego chwytu. Może być z tym pewien problem (znaczy się koszt) jako, że marker nie jest fabrycznie przystosowany do instalowania dodatków w takim stopniu jak Base czy Terminator. W przypadku właśnie Base, Terminatora i T3 wszelkie dodatki, podobnie jak w markerach PMI, nie stanowią problemu.
 

I na koniec: Jak już mam markera to co do niego dokupić ?
Przede wszystkim lepszą  (znaczy się inną niż standardowa) lufę. Większość podstawowych markerów posiada po prostu "rurkę" o długości 8-12 cali. Optymalnym rozwiązaniem jest zakup dobrej lufy o długości 14 cali. Preferowane firmy to SmartParts i DYE; co nie znaczy, że inne firmy są gorsze (a zazwyczaj są tańsze). Jak ktoś chce to można zakupić lufę 16-18 calową - kwestia gustu. Przy wyborze lufy zalecałbym  pożyczenie od kilku graczy ich luf i wypróbowanie ich na swoim markerze - chocby strzelając do nieruchomego celu np. do drzewa. Następnym dodatkiem, który może się przydać jest zmotoryzowany magazynek. Jego zalety opisane są replique montre france w słowniczku. W międzyczasie można sobie dowolnie konfigurować marker wyposażając go w różne obniżki na butlę lub przednie chwyty - czyni to marker bardziej ustawionym ergonomicznie pod preferencje gracza.
I tyle. Z czasem może przyjdzie ochota na system powietrzny, ale podejrzewam, że do tego czasu gracz stwierdzi, że jego marker mu nie wystarcza i zakupi sobie coś z wyższej półki, np. jakiegoś elektropneumatyka :-)
 

Słownik pojęć:


- bolt, venturi bolt - ruchomy element wewnątrz markera. Bolt wprowadza kulkę do lufy. Przez bolta płynie gaz, który wyrzuca kulkę. Bolty mogą być  aluminiowe, stalowe, tytanowe, nylatronowe i plastikowe. Udoskonaleniem bolta jest bolt venturi.
- bottom line - gniazdo do podłączenia butli, montowane pod rękojeścią (chwytem)
- feed, powerfeed - część markera do której instaluje się magazynek. W odróżnieniu do zwykłego feeda (przez który kulki spadają bezpośrednio z magazynka do markera), powerfeed zainstalowany jest pod kątem do korpusu markera. Natomiast vertical feed (pionowy wlew kulek) - jak sama nazwa wskazuje ustawiony jest pionowo nad markerem. Opcja taka umożliwia kulkom swobodne spadanie bezpośrednio do markera, jednak zazwyczaj ogranicza linie celowania "po lufie".
- komora rozprężeniowa (expansion chamber) - ma na celu umożliwienie rozprężenia się CO2, czyli przejścia ze stanu ciekłego (taki jaki jest zazwyczaj w butli) w stan gazowy. Niektóre markery po prostu nie lubią płynnego dwutlenku, albo pracują wtedy dość kapryśnie.
- komora niskiego ciśnienia (low pressure chamber) - to taki gadżecik dodawany obecnie prawie do każdego markera. Montowany z przodu markera, tuż pod lufą. Podobno w czymś pomaga :-). Ja ze swej strony mogę stwierdzić, że pomaga owszem, ale w Cockerach :-)
- obniżka na butlę (drop foprward) - wysięgnik, który trochę obniża i przesuwa do przodu położenie butli względem markera czyniąc cały zestaw bardziej kompaktowym. Niektóre markery mają obniżkę w standardzie, do innych można ją dokupić - wybór jest duży.
- podwójny spust - umożliwia strzelanie dwoma palcami. Dla wielu paintballistów jest wygodniejszy i szybszy od pojedyńczego spustu.
- system powietrzny (HPA) - sposób zasilania markerów alternatywny dla dwutlenku węgla (CO2). Ciśnienie w systemach HP dochodzi nawet do 4500 PSI, czyli jest znacznie większe niż w butlach na CO2. Systemy HP pozwalają przede wszystkim na grę w każdych warunkach pogodowych (pod warunkiem, że kulki to przetrzymają)
- zmotoryzowany magazynek - inaczej "motospłuczka". To taki magazynek z wbudowaną fotokomórką, która wykrywając nieobecność kulki w feedzie uruchamia silniczek. Silniczek kręci wiatraczkiem, który "popędza" kulki żeby spadały szybciej do feeda. Generalnie motospłuczka umożliwia szybsze podawanie kulek i zapobiega ich ścinaniu przez uderzający bolt (co się zdarza zazwyczaj  podczas szybkiego strzelania).

 

Zdjęcia markerów pochodzą ze stron producentów, dystrybutorów oraz z serwisu internetowego www.pbreview.com

 

Marcin "Misiek" Miś
Dzięki za pomoc byłym lub obecnym właścicielom opisywanych markerów, którzy uzupełnili artykuł o swoje doświadczenia (czasem nawet o tym nie wiedząc).

Copyright: Misiek, NavySEAL
Copyright 2001-2003 Paintballowy Serwis Informacyjny - paintball.info.pl

 






POLECAMY - Zielone Szkoły    POLECAMY - Oferta dla szkół

 

Marcus Graf
 
Copyright © 2006 MARCUS-GRAF. Wszelkie prawa zastrzeone.
Realizacja SENSIS